Człowiek w centrum

    Co roku jestem na Gdynia Design Days Business Summit, aby przedyskutować nowe horyzonty spojrzenia na styku biznesu i projektowania – wartości, strategii, organizacji itd.  Od wiedzy po trendy i narzędzia (poniżej więcej szczegółowych inspiracji i polecane, merytoryczne linki, a zdjęcia z konferencji i prezentacji znajdziesz na naszym LinkedIn).

    Lubię takie spotkania, z otwartymi ludźmi, bo kiedy Ci się wydaje, że widziałeś lub wiesz już sporo, to z każdą kolejną rozmową i poznaną osobą (zgodnie z jednym z haseł konferencji, że  „nieznajomy to przyjaciel, którego jeszcze nie poznałeś”) zauważasz więcej. I choć hasłem przewodnim konferencji  była POLARYZACJA to mam wrażenie, że chcieliśmy nie tylko zauważać ale także łączyć oba brzegi - choć jeszcze dużo pracy, moim zdaniem, przed organizacjami w ich silosach, hierarchii i usztywnionych procesach.  Tak, by poza „thinking” było także „doing” - ale prawdziwe, autentyczne, transparentne i – przede wszystkim - ludzkie, gdzie  „good design comes from asking the right questions”.

    Kilka inspiracji i osobistych wrażeń (linki poniżej). Zapraszam!

    Trzeba mieć sens, powód, cel…

    Biznes już od czasów marketingu 4.0 wciąż o tym mówi i ogromnie się cieszę, że przechodzi wreszcie do „doing” (a nie „talking”), a przykłady takich firm jak np. Zalando, której przykład podczas prelekcji przedstawiło IDEO (czy niedawno ogłosił to Unilever) cieszą.  W oparciu o człowieka – i to nie tylko klienta, ale także pracowników (tzw. purpose driver organisations). Mam tylko wrażenie, że „klasyczny” marketing niepotrzebnie to komplikował, co mogło być barierą do wdrażania tego w życie, nie poprzez tonę dokumentów (upraszczając metaforycznie) ale w realne funkcjonowanie firmy z prawdziwym i autentycznym zaangażowaniem pracowników z ich celami i „dlaczego”. Więc „stare wino w nowych beczkach” ma tutaj dla mnie pozytywne znaczenie. Choć mam smaka na to, aby po roku, dwóch, podsumować wdrożenie tego w tkankę firmy i porozmawiać o „lesson learned”. Bardzo mi tego na konferencjach brakuje. Sukcesem jest początek tej zmiany – ale chciałabym zobaczyć, co dalej.
    ["Nawigacja we mgle – jak cel może kierować twoją przyszłością"]

    Do poczytania więcej z mojej strony:
    artykuł IDEO 1
    oraz
    artykuł IDEO 2
    oraz
    artykuł o Unilever.

    A skoro o „purpose” mowa, to słyszeliście o holakracji (przez „A”)?

    Po epoce agile, turkusowych organizacji poznajcie nowe (jeśli jeszcze nie znacie) podejście do organizacji. Holakracja mówi o sobie, że „zajmuje się rolami by zrealizować sens (purpose) organizacji”. Dla mnie ciekawe pod kątem tego, jak odnajdzie się w polskiej „specyfice” (np. częściowa „folwarczność”) oraz jak zorganizować to prawnie (bo nasze struktury prawne podmiotów gospodarczych nie nadążają, nie tylko zresztą u nas). Ciekawa jestem także doświadczeń np. po kilku latach pracy w ten sposób. Widzimy, że jest już trochę firm, które to wdrożyły, choć wciąż eksperymentują z tym formatem (ale to dobrze, że nie jest usztywniony), ale także pojawiają się narzędzia pracy (np. dostępne online) które mają pomagać tego typu organizacjom w bieżącej pracy w ten sposób. I tak sobie myślę, że jeśli firma nie jest jeszcze  gotowa na wdrożenia holakracji, to wiele rozwiązań i narzędzi jest wciąż „ready to go” w organizacji np. sposoby organizowania spotkań i rozmów „czego Ci potrzeba?” – to wręcz instant rozwiązania na zastosowanie już od dziś (to dla mnie bomba, w czasach, kiedy widzisz w swojej organizacji, jak  dużo czasu tracisz na źle zorganizowanych/prowadzonych spotkaniach).
    ["Holakracja – zaprojektujmy organizacje na przyszłość"]

    Do poczytania więcej z mojej strony:
    film na YT (tedX).

    A skoro o turkusowych organizacjach mowa, to zagrajmy w „Otwarte Karty”.

    To narzędzie które powstało po to, by pomagać pracującym zespołom, lepiej się ze sobą porozumiewać. Także w thinkAHEAD gramy w otwarte karty i będziemy je wykorzystywać na naszych warsztatach i nie tylko.
    ["Otwarte Karty – narzędzie, które pomaga zamieniać się grupom w zespoły"]

    Do poczytania więcej z mojej strony:
    o Otwartych Kartach.

    Może więc także otwarta komunikacja w firmach?

    Silence is gold” – to tylko jeden trend z wielu przedstawionych na konferencji, ale dla mnie, osoby nastawionej human-centered znaczący. W epoce social media, natłoku informacji i (auto)kreacji, zdaniem Fjord,  „brands must find ways to connect with consumer who just want QUIET In a NOISY world”.
    I wielu marketingowców i przedstawicieli biznesu już to intuicyjnie czuje (na podstawie moich rozmów) i dostaje to w rozmowach z użytkownikami. Choć jako ludzie i konsumenci wciąż czują napięcie w tej POLARYZACJI świata komunikacji i (auto)prezentacji – z jednej strony by nie być poza burtą, być na czasie versus to, co naprawdę jest wartościowe (gdzie często „czas” zaczyna być główną potrzebą). A więc „bądź cichszy”, bądź odpowiedzialny i nie coraz głośniejszy. To bliskie moim przemyśleniom oraz biznesowym doświadczeniom oraz wynikom rozmów z wieloma menadżerami - możesz znaczyć więcej (meaningfull) bez ogromu hałasu robionego wokół – jako priorytet, co oznacza m.in. na nowo przemyślenie tego, co mierzymy i jak - jako „sukces” (zwłaszcza li tylko wyłącznie myśląc krótkookresowo – moim zdaniem). Ten „hałas” można przeznaczyć na „znaczącą i personalizowaną” wartościową konwersację np. inwestując w realną i ważną treść i we właściwe odpowiadanie (we właściwym miejscu i czasie itd.) na wrażliwość odbiorców.
    ["Trendy 2019"]

    Do poczytania więcej z mojej strony:
    więcej innych trendów z Fjord.

    Czyli jak projektować doświadczenia?

    Jedno z zauważeń to „Future challenges for Societal Needs” – inspirujące, bo wychodzące poza wszechobecne trendy dotyczące technologii (która – mam wrażenie – często przykrywa zbyt głośno właśnie wiele innych problemów). To co mnie cieszy – to zwrócenie uwagi nie tylko na wszechobecne badanie potrzeb człowieka ale spojrzenie na człowieka szerzej, na jego „jakość życia”, także pod kątem psychologicznym. Bo rozwój przemysłu, technologiczny itd. przyspieszył (w ostatnich 100 latach) natomiast pytanie, o nasze czysto ludzkie zdolności do tak przyspieszonej adaptacji (zyski/koszty), także w kontekście rosnącego znaczenia „experience economy”.
    ["Projektowanie doświadczeń, które(po)kochamy"]

    Do poczytania więcej z mojej strony:
    bardzo ciekawy artykuł o experience enconomy w Hatvard Business Review.

    podsumowując: „Good design comes from asking the right questions”
    Ale tutaj także nauka evidence-based ma wiele podpowiedzi.

    Zdjęcia z konferencji i prezentacji znajdziesz na naszym LinkedIn).